Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/klient.dhosting.pl/mcichocki/cichockiandrzej.com/public_html/wp-content/plugins/unyson/framework/includes/option-types/typography-v2/class-fw-option-type-typography-v2.php on line 148
Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/klient.dhosting.pl/mcichocki/cichockiandrzej.com/public_html/wp-content/plugins/unyson/framework/includes/option-types/typography-v2/class-fw-option-type-typography-v2.php on line 148
Warning: session_start(): Cannot start session when headers already sent in /home/klient.dhosting.pl/mcichocki/cichockiandrzej.com/public_html/wp-content/plugins/unyson/framework/includes/hooks.php on line 259
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/mcichocki/cichockiandrzej.com/public_html/wp-content/plugins/unyson/framework/includes/option-types/typography-v2/class-fw-option-type-typography-v2.php:148) in /home/klient.dhosting.pl/mcichocki/cichockiandrzej.com/public_html/wp-includes/feed-rss2-comments.php on line 8
Komentarze do: List do Syna.
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/
Praktyk Życia i BiznesuMon, 13 Sep 2021 10:02:47 +0000
hourly
1 https://wordpress.org/?v=5.8.13
Autor: Dariusz
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-198
Sat, 31 Dec 2016 22:32:15 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-198Jedną z cech prawdziwego mężczyzny jest właśnie wrażliwość, tak często wyśmiewana przez „maczomenów’. Bardzo pięknie czyta się Panowie Wasze historie. Bardzo się cieszę, że jestem tutaj i spotkałem facetów którzy też posiadają takie cechy jak ja sam, bo przyznam, że często myślałem iż jestem trochę słabym menem skoro jestem wrażliwy, a do tego patrząc na swoją historię często potrafiłem uronić mocno łzy. Jeszcze raz dzięki, że jesteście i Tobie Andrzeju za fajny Blog.
]]>
Autor: Cichocki Andrzej
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-197
Sun, 11 Dec 2016 13:47:41 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-197Dan, bardzo się cieszę z tego co napisałeś. Bardzo się cieszę że podzieliłeś się swoją wrażliwością . Bardzo dziękuję Ci za to, że jesteś w gronie mężczyzny, którzy potrafią kochać, a swoją miłość traktują jako siłę, a nie jako słabość. Dzięki Dan z to co piszesz o życiu – to jest największy dar jaki mamy, a tak często go nie doceniamy. Tak naprawdę wszystko co jest najcenniejsze w naszym życiu dostajemy za darmo: miłość, zdrowie, czasami myślę, że właśnie dla tego często nie dostrzegamy wartości tych darów. Jeszcze raz dziękuję Dan. Pozdrawiam ciepło AC
]]>
Autor: Lidka
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-196
Fri, 09 Dec 2016 22:19:37 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-196Wspaniały list, napisany tak, że potrafiłam sobie wyobrazić Ciebie i Syna i sytuacje, o których pisałeś. Widzialam tez swojego synka…
Płakałam czytając.
]]>
Autor: Rafał
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-195
Fri, 09 Dec 2016 21:34:28 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-195Pozamiatałeś Andrzeju…
Wzruszające w swym pięknie!
]]>
Autor: Daniel Brzazgoń
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-194
Fri, 09 Dec 2016 19:22:13 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-194Piękny tekst…!
Ojciec i syn…
Dziękuje
]]>
Autor: Dan
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-193
Fri, 09 Dec 2016 18:54:04 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-193Chciałem napisać swój list, ale to raczej historia na inny czas…
Nie jestem ojcem, moja córeczka niestety się nie narodziła.. przez kilka lat zadręczałem się pytaniami, dlaczego? Analizowałem chwile, rozmowy, momenty, zastanawiałem się, co by było, gdybym zrobił coś inaczej.
Ta rana długo się nie zabliźniała.. dopiero, gdy zacząłem pomagać ratować inne dzieci, zaznałem swoistego ukojenia..
Dziś gdy czytam Twój list Andrzeju, o miłości ojca do syna, przypominam sobie również chwile z moim ojcem, naukę jazdy na rowerze, spacery po lesie, nauka pływania przy źródełku, wspólnego ubieranie choinki, pielgrzymkę, fajerwerki, rozmowy o ważnych sprawach… I wyobrażam sobie również, jakie te chwile mogłyby być z moją nienarodzoną córką.
Tak naprawdę piszę ten post, ponieważ w dzisiejszych czasach o życiu tak często mówi się jak o przedmiocie, podczas gdy życie jest największą z świętości, jest ucieleśnieniem miłości Boga do człowieka. Ktoś kto poniósł tak wielką stratę, może w pełni to zrozumieć i przez swoje cierpienie, ból, w pełni docenić wagę ludzkiego życia i być gotów do wszelkich poświęceń, by chronić inne życia.
Pozdrawiam i dziękuję za to co robisz, a raczej jak to robisz, bo przecież dajesz siebie, a to jest najważniejsze.
S.
]]>
Autor: Kamil
https://cichockiandrzej.pl/list-do-syna/#comment-192
Fri, 09 Dec 2016 13:43:49 +0000https://blog.cichockiandrzej.pl/?p=2741#comment-192Andrzeju … Przepiękny list … Chwyta za serce. To jest właśnie miłość 🙂
Dzięki !
]]>