Cienka czerwona linia – taka cienka, taka niewinna, a tak mało osób ją przekracza.
Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego ludzie nie wznoszą się na maksimum swoich możliwości? Albo dlaczego tak niewielu wznosi się na wyżyny?
Dzieje się tak dlatego, że po prostu rezygnują ze swoich marzeń. Nie wierzą, że mogą je osiągnąć. Są zbyt niecierpliwi. Chcą osiągać wielkie rzeczy w krótkim czasie. Jeżeli czas się wydłuża, podejmują decyzje i zmieniają swoje plany. Tłumacząc sobie, że nowe wyzwania i nowe plany są ważniejsze niż te, których nie osiągnęli. Oczywiście nie przyznają się do tego, że ponieśli porażkę. Mówią – zmieniłem swoje plany. Poddają się – przegrali z własnymi słabościami. Dla świata zewnętrznego kreują się na zwycięzców i ludzi, którzy dokonali wyboru. Jasne był to wybór – zrezygnować.
A przecież tak nie musi być… Nie musisz rezygnować. Przecież nie jest tak, że wszystko w Twoim życiu było porażką. Każdy ma swoje małe sukcesy, takie osobiste, własne intymne. Sukcesy, które przywołują uczucie zadowolenia i tęsknoty. Już przekraczałeś cienką czerwoną linię. Kiedy osiągałeś sukcesy np. w sporcie to dlatego, że trenowałeś więcej niż inni – być może pomagał Ci również talent , ale tylko pomagał, sam nie był wystarczający. Przekroczenie cienkiej czerwonej linii bardzo często oznacza umiejętność radzenia sobie z porażką.
To jak postrzegasz porażkę, jest bardzo istotne dla Twojej przyszłości. Czy jest ona dla Ciebie otchłanią, która w całości zabiera Cię w koszmarny krajobraz stresu, przygnębienia i rezygnacji? Czy jest ona dla Ciebie kolejną dotkliwą lekcją z życia lub biznesu, z której wyciągasz wnioski? Wszystko zaczyna się w Twojej głowie, i tam też może nabrać odpowiedniego kształtu. Twój sposób myślenia determinuje Twoje działania. Twój sposób myślenia jest podstawowym barometrem, który daje sygnał, że jesteś gotowy do zmiany, albo nie. W takich sytuacjach, kiedy czujesz się pogrążony, warto jest przeanalizować swoją sytuację rozkładając ją na czynniki pierwsze. Analizować przez pryzmat Praw Fundamentalnych – taka analiza stworzy Ci pewną perspektywę. Po takim procesie myślowym powinieneś sobie zadać bardzo ważne pytanie:
Co może przytrafić się najgorszego w sytuacji, w której się znalazłem?
Jeżeli odpowiesz sobie na powyższe pytanie uczciwie, Twój sposób myślenia zacznie się zmieniać. Ty sam zaczniesz się oswajać z całą trudną sytuacją i zdasz sobie sprawę, że chociaż jest Ci ciężko, to nie jest to sytuacja bez wyjścia. Najpierw obawy będą Cię przytłaczał,y ale im bardziej będziesz sytuację analizował, łącząc określone zdarzenia z prawem przyczyny i skutku oraz innymi prawami fundamentalnymi, zacznie Ci być lżej. Zobaczysz, że to co jest nie wydarzyło się przez przypadek jest konsekwencją pewnych zdarzeń, jest konsekwencją pewnych decyzji. A to oznacza, również, że decyzje i działania mogą tę sytuację zmienić. Zaczniesz budować rozwiązania, które będą dla Ciebie realne, zaczniesz przyciągać osoby i zdarzenia, które będą Cię wspierały i dadzą Ci siłę.
Twój mózg zacznie się programować na szukanie rozwiązań, zaczniesz stosować Prawa Fundamentalne, a to oznacza, że przygotujesz sobie plan działania dostrzegając rzeczywistość. Zaczniesz budować swoją wiarę, że ten plan zadziała. Zaczniesz realizować swoją drogę i krok po kroku iść do przodu. Pamiętaj, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Ta droga będzie Cię wzmacniała ponieważ, każdy odcinek, który przejdziesz będzie Twoim małym sukcesem. Twoje małe zwycięstwa dadzą Ci siłę do wyznaczania coraz bardziej ambitnych celów. Zaczniesz budować w sobie odwagę, a konsekwencja w działaniu doprowadzi Cię tam, gdzie tylko zechcesz.
Odniesiesz swój wielki sukces. Sukces, który będzie magnesem dla innych , inspiracją dla Twojego środowiska. Zobaczysz i doświadczysz tego, co nazywa się podziwem, szacunkiem i uznaniem w oczach innych. Będziesz coraz mocniejszy i mądrzejszy. Nabierzesz również pokory bo ona jest niezbędna do tego by być człowiekiem. To o czym piszę, sam zastosowałem w swoim życiu. To działa. Nieważne jak wielkie problemy masz lub jak zuchwałe cele chcesz osiągać. To jedyna droga do świadomego budowania swojego życia.
Żeby to wszystko zadziałało, musi być spełniony jeden konieczny warunek. Musisz działać i startować z punktu, w którym jesteś, a nie z punktu, w którym myślisz, że jesteś.
Jeżeli jesteś dziwkarzem to nie mów o sobie, że jesteś nieszczęśliwym małżonkiem lub partnerem i szukasz tego czego nie masz w domu. Jeżeli jesteś złodziejem, nie mów o sobie, że pożyczyłeś coś i w przyszłości to oddasz. Jeżeli jesteś kłamcą, nie mów o sobie, że inaczej postrzegasz i interpretujesz fakty. Jeżeli jesteś alkoholikiem, nie mów, że to chwilowe załamanie. Jeżeli nie wyszło Ci w biznesie, nie mów , że wszyscy dookoła są winni, a Ty stałeś się ofiarą. Nie, nie i jeszcze raz nie. Przestań żyć poza swoją rzeczywistością, rusz swoją tłustą, chuda albo taką w sam raz dupę, osadź ją w fotelu rzeczywistości i rusz do przodu. Tylko wtedy zmienisz swoje życie tak, jak będziesz chciał. Wtedy zaczniesz dostrzegać deficyty, które będziesz musiał uzupełnić. Być może to będą kompetencyjne sprawy, być może inne. Musisz przyjąć to, że nikt nie jest doskonały i ma obszary do rozwoju – Ty również. Kiedy się oswoisz z tą myślą, będziesz musiał oswoić się również z inną myślą. Taką, że możesz dojść tam, gdzie chcesz i to zależy od Ciebie.
Jest jeszcze jedna ważna sprawa. Zazwyczaj ludzie myślą, że to decyzje związane z ich funkcjonowaniem zawodowym budują ich sukces lub porażkę. Niestety tak nie jest. To decyzje, które dotyczą Twojego życia, tego osobistego decydują o Twojej porażce lub sukcesie. To właśnie te decyzje kształtują Ciebie jako człowieka. Najpierw byłeś człowiekiem, później zostałeś np. menedżerem, sprzedawcą czy pielęgniarką. Najpierw był człowiek, później był człowiek z zawodem. Nikt nie rodzi się kurwą, politykiem , księdzem czy złodziejem. Nikt też nie rodzi się mistrzem olimpijskim, mistrzem świata czy laureatem nagrody Nobla. W każdym z tych przypadków potrzebny jest proces, w którym ogromną rolę odgrywają decyzje.
Pozdrawiam,
Andrzej Cichocki